No dobra. Poruszmy ten kontrowersyjny i jednocześnie bardzo, ostatnio, modny temat jakim jest ekologia, ograniczanie zużycia plastiku, filozofia Zero Waste czy po prostu racjonalne podejście do życia i naszej planety Ziemi.

Jak to jest, że jeszcze kilka lat temu, u Nas w kraju, nikt nie mówił o negatywnych skutkach produkcji plastiku, a szczytem ekologii była segregacja śmieci i torby materiałowe na zakupy. W momencie, kiedy zrobił się to modny temat oskarżamy o dewastacje planety każdego kto choćby dotknie butelki plastikowej. Czy to nie jest przesada? Czy na pewno my sami w swoich działaniach jesteśmy na tyle pro-ekologiczni, żeby wydawać takie opinie na temat innych? Czy nie lepiej jest edukować i uświadamiać ludzi? Małymi krokami sprawiać, żeby planeta była czystsza i zdrowsza?

O co chodzi? Ja jako „influencer”, „osoba publiczna”, „Instagramer”, „Agata Biernat” czy „blogerka”, nazywajmy to jak chcemy, staram się angażować w akcje pro-społeczne, charytatywne i pro-ekologiczne. Od przeszło roku biorę czynny udział w kampaniach na rzecz ekologii, biegam dla oceanów, pokazuje na swoich kanałach sposoby na bardziej ekologiczne życie, testuje maszyny do recyklingu, promuje zakupy ubrań wyprodukowanych z przetworzonego plastiku, ale nikomu nie obiecuję, że wyeliminuję plastik w 100% ze swojego życia. Plastik jest wszędzie. Nie jesteśmy w stanie uleczyć świata w 2 dni, nawet jeśli zabieramy głos w tej sprawie. Nie możemy z dnia na dzień zacząć hejtować ludzi, którzy kupują wodę w plastikowej butelce (woda w szkle kosztuje 3x więcej) i oczywiście powinniśmy zainwestować w filtr i pić wodę z kranu, ale dajmy ludziom czas, żeby się do tego przyzwyczaili. Wystarczy, że każdy z Nas zrobi jeden mały krok a dla planety będzie to krok milowy. Zabierajmy na zakupy torby materiałowe wielorazowego użytku. Nie przelewajmy piwa do plastikowych kubków w barze, skoro możemy je wypić z butelki (z butelki nawet lepiej smakuje – sprawdzone info 🙂 Jak mamy do wyboru kupić żywność w plastiku czy bez, wybierzmy bez i uwaga zacznijmy po sobie sprzątać. Snujemy teorie jak wyeliminować plastik, kiedy ogromnym problemem dla ludzi jest wrzucenie swojego śmiecia do kosza. Byliście kiedyś w górach? na plaży? na bulwarach w Warszawie? Nad Wisłą nawet stoją kosze do segregacji śmieci, ale co z tego skoro łatwiej jest wyrzucić butelkę czy papierek w krzaki. Wprowadzajmy elementy dbania o środowisko do naszego życia. Teraz modnie jest być Eco i bardzo dobrze, ale nie chodzi o to, żebyśmy wariowali i wymagali od innych pełnej restrykcji. Bo skoro teraz wszyscy są tacy Pro to powinniśmy chyba zacząć jeść tylko surowe potrawy, jeździć tylko na rowerach, do spożywania posiłków używać tylko dłoni i kąpać się w rzece. Na pewno o to chodzi? Nie moglibyśmy po prostu racjonalnie podchodzić do życia? Od czego zacząć?

Po 1 segregujmy śmieci. To Nas nic nie kosztuje, a umożliwia Nam wyraźne ograniczenie zużycia surowców naturalnych. Dzięki recyklingowi zapobiegamy stopniowemu przepełnianiu składowisk śmieci, czyli dłużej możemy wykorzystywać jedno wysypisko. Dlaczego to takie ważne? Do dziś wiele osób wyrzuca leki, stare baterie, akumulatory, żarówki do koszy z niesegregowanymi odpadami. Takie odpady zawierają substancje bardzo groźne dla środowiska i człowieka. Niektóre substancje wchodzą w reakcję, w efekcie czego powstają toksyczne związki, które dostają się do gleby i wody. Podsumowując, segregacja śmieci to zdrowa woda pitna. Jeśli nasza kranówka będzie toksyczna to nikt nie będzie zastanawiał się nad kupnem filtra. Wszyscy będą kupować wodę w butelkach i cała filozofia Zero Waste padnie. To nie koniec. Wysypiska śmieci, na których nie jest prowadzona segregacja wytwarzają różnego typu gazy, często dochodzi do ich wybuchu, w wyniku czego powstaje toksyczny pył i zwiększa się efekt cieplarniany. To też nie wszystko. Na wysypiska trafia ogromna ilość odpadów organicznych, więc śmieci stają się pożywieniem dla zwierząt, takich jak szczury, muchy czy wrony. Zwierzęta przenoszą drobnoustroje dalej, co może być dla Nas śmiertelnie niebezpieczne.

Niestety, mamy w sobie coś takiego, że nawet jeśli nie do końca wiemy, o co w tym wszystkim chodzi to i tak jesteśmy najmądrzejsi. Dzisiaj ktoś napisał do mnie na Instagramie, że nie chodzi o recykling, że musimy doprowadzić do tego, żeby nie było masowej produkcji plastiku. Nie zgadzam się z tym. Recykling jest równie ważny, a segregacja jest naszym obowiązkiem.

Teraz bardzo modny jest temat zastępowania plastiku papierem. Co stanie się z lasami, jeśli wszyscy masowo zaczną korzystać z papieru i tektury nie segregując później śmieci? Wrzucając do niebieskiego kosza papier i tekturę przyczyniamy się do ratowania lasów. Wiecie, że jedna tona zgromadzonej makulatury dostarcza tyle surowca, co 17 drzew? Tona szkła pozwala wytworzyć ponad 3.000 półlitrowych butelek. Tona butelek typu PET wystarcza, żeby wyprodukować ok. 100 polarów, a tona zużytej folii pozwala wyprodukować 55.550 toreb na zakupy. Jeśli połączymy to z noszeniem własnych materiałowych toreb na zakupy to tych zużytych na wysypisko trafi mniej. Czy to nie jest krok w dobrą stronę? Wiecie, że przetworzenie jednej puszki aluminiowej oznacza oszczędność energii, która zasili telewizor na ok. 3h? Recykling jednej torby z plastiku pozwala zaoszczędzić energię umożliwiającą świecenie żarówki przez 10 minut. Te wszystkie liczby to dane ściągnięte z oficjalnych stron informacyjnych, nie wymyśliłam tego. Recykling jest bardzo ważny.

Podsumowując, chciałam tylko zaapelować do wszystkich obywateli naszej planety. Nie wytykajmy błędów ekologicznych innym, nie oskarżajmy sąsiadki o zagładę planety ze względu na to, że kupiła twaróg w plastikowym opakowaniu. Patrzmy na siebie, dbajmy o środowisko, róbmy małe kroki, edukujmy innych, nie idźmy ślepo za modnymi trendami tylko zastanówmy się, gdzie leży problem i zacznijmy od podstaw. 

Dzięki za uwagę 🙂