Ten post jest całkiem spontaniczny. Jest szary, bury i ponury dzień. Położyłam się pod koc, ale w związku z tym, że nie za bardzo potrafię nic nie robić, zadałam na instagramie pytanie „O czym piszemy na blogu” Pomyślałam, że będę odpoczywać produktywnie:D w 30sek dostałam pierwszą odpowiedź, która brzmiała. „Jak zmotywować do treningów lenia, który nie ćwiczy od 3 lat” Dam Wam kilka wskazówek, które mi pomagają zmotywować się do treningu i diety. Zakładam, że większość z Wam szuka motywacji, bo chciałoby zmienić coś w swojej sylwetce. Ten post właśnie takiej motywacji dotyczy:) 

  1. Lustro – U mnie działa 🙂 Przeglądam się w lustrze dosyć regularnie, jeśli zaczynam się sobie nie podobać włączam tryb „trening + dieta” 

Tryb trening + dieta zawsze powinny iść w parze jeśli chcemy osiągnąć cel sylwetkowy

  1. Partner treningowy – Zawsze łatwiej się zmotywować, kiedy trenujemy z kimś. Koleżanka, chłopak, kolega, grupa. Jeśli umówicie się z koleżanką na trening, trudniej będzie z tego zrezygnować. Jeśli kupicie karnet na kurs pole dance i zapłacicie z góry, trudniej będzie z tego zrezygnować 🙂 Jeśli poznacie nowych znajomych na sali treningowej, którzy również dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem, będziecie chętniej chodzić na treningi. Mnie też się zdarza nie mieć ochoty na trening. Wiem, że częściej rezygnuję z treningu, kiedy nikt mnie „nie pilnuje”
  2. Trener personalny – Bardzo polecam treningi z trenerem personalnym. To działa podobnie jak partner treningowy, tylko płacimy mu niemałe pieniądze i nie chcemy, żeby poczuł, że marnujemy jego czas. To świetnie motywuje do regularnych treningów. 
  3. Nowy strój sportowy – Drogie Panie. Doskonale wiemy, że nowe ubrania dają Nam 100 pkt. do lepszego samopoczucia. Ubrania treningowe dają 100 pkt. do motywacji. Nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest:D Ja jak kupie nowy top sportowy, to nie mogę się doczekać następnego treningu:) ps. Nie mówicie swoim mężom, że to moja rada 😀
  4. Witaminy – Zamówcie sobie zestaw witamin i jakiś suplement okołotreningowy. To Was zmotywuje i sprawi, że wyrobicie zdrowe nawyki suplementacyjne. Na początek polecam witaminy Olimp, o których pisałam wcześniej ——> Podrzucam link do posta. Jeśli chodzi o suplementy okołotreningowe polecam Wam shoty L-carnitine, albo Fire start gel. Pamiętajcie, że na wszystko ze strony www.olimpsport.com macie -20% zniżki na hasło Biernatagata
  1. Zdjęcia – Róbcie sobie zdjęcia. Tak wiem, dziwnie to brzmi, ale na zdjęciu jesteśmy w stanie zobaczyć więcej:) Patrzcie na siebie. Oceniajcie i wyznaczajcie sobie cele. To nic złego. Powinniście się sobie podobać.
  2. Garderoba – Sama nie wiem czy powinnam polecać tezn sposób, ale u mnie to działa:) Mam u siebie w szafie z dwie pary spodni (no dobra…. cztery:), w które wchodziłam w swojej szczytowej formie. Co jakiś czas sprawdzam, ile mi brakuje:) Jak się mieszczę, to pękam z dumy.
  3. Efekty – Ostatni, ale tak naprawdę najważniejszy punkt to efekty, one motywują najbardziej. Kiedy zaczynam trenować i widzę, pierwsze efekty, to sama chcę zrobić kolejny trening i nikt mnie nie musi do tego motywować. Ani koleżanka, ani kolega, ani trener, ani drogi karnet na siłownie, więc nie ma na co czekać. Czym szybciej zaczniecie, tym szybciej zobaczycie pierwsze efekty.

Enjoy. Trzymam za Was kciuki:)