Dziwne te Święta co? Z czym Wam się kojarzą święta Wielkanocne? Mnie od zawsze z czasem spędzonym w domu, wśród całej rodzin, ze słońcem, z pierwszymi wiosennymi spacerami, z tarasem. Te Święta są głośne i radosne. Dla mnie ten czas zawsze oznaczał początek wiosny, więc wyczekiwałam Wielkanocy bardziej niż Bożego Narodzenia, które swoją drogą też uwielbiam. W tym roku jest zupełnie inaczej. Czekałam na Wielkanoc, ale zdecydowanie z mniejszym entuzjazmem i mimo tego, że sytuacja na świecie nie powinna mieć wpływu na przeżywanie świąt, to u mnie ma. Staram się nie być zła i rozżalona w tej sytuacji, ale jest mi cholernie przykro, że nie mogę tego czasu spędzić w Zduńskiej Woli. Mam szczerą nadzieję, że ta sytuacji szybko wróci do normy, bo co raz bardziej za sobą rodzinnie tęsknimy. Pewnie tak jak u Was. Staramy się zachowywać optymizm, bo przecież jesteśmy zdrowi i bezpieczni, a to najważniejsze, ale coś Nam odebrało wolność, więc nic dziwnego, że jesteśmy sflustrowani. Wracając do Świąt. Mimo tego, że nie będziemy dzisiaj rodzinnie razem, postanowiliśmy wykorzystać technologię XXI i wieczorem mamy spotkanie rodzinne na FaceTime 😀 Ja wczoraj upiekłam ciasto. Mamy zapas słodyczy, wino, Kapitan Cook zadbał o to, żebyśmy nie padli z głodu. Jakoś to będzie:D To są nasze pierwsze wspólne święta Wielkanocne z Adrianem. Boże Narodzenie spędziliśmy razem u mnie w domu i wiem, że też czekał na Wielkanocne spotkanie z moją wesołą rodziną, ale odbijemy to sobie w Maju, mam nadzieję, albo w czerwcu:) Tak czy inaczej, życzę Wam mimo tego trudnego czasu wytrwałości, spokoju, zdrowia, i dużo wiary, że za chwilę się wszyscy będziemy mogli spotkać i wyściskać. 

 

Wrzucam zdjęcia z zeszłego roku, żeby trochę powspominać 🙂Wesołego Alleluja!